9 - Urodziny ( Cz. I )
******************
- Halo. Może zadzwonić na pogotowie? Bo coś z tobą nie tak. - Dziwiło mnie jego zachowanie na mój widok.
- Nie nie musisz nigdzie dzwonić. Po prostu wyglądasz prześlicznie -
Zamurowało mnie co on powiedział. Przecież jestem '' GRUBA''...
*************
Nie pomyślałam, że będę się podobała Jankowi w tej sukience. Zawsze miałam wrażenie, że nie jestem atrakcyjna dla żadnego chłopaka.
- Dziękuję - Odpowiedziałam spuściłam głowę w duł, ponieważ wiedziałam, że rośnie na mojej twarzy rumieniec.
- To może gdzieś wyjdziemy ? Bo trochę dziwnie siedzieć w domu z tak ładnie ubraną dziewczyną - po co on taki jest.
- Ty już mi tak nie słodź bo mnie zasłodzisz. - parsknęłam śmiechem, na co chłopak zaczął się zwijać na podłodze ze śmiechu. Mi jakoś nie było do śmiechu.
-To co idziemy gdzieś ? Bo jak nie to ja idę oglądać coś w telewizji. - Obróciłam się na pięcie. Już miałam ruszyć, gdy poczułam, że mnie łapie za nadgarstek.
Zrobił tak, że znalazłam się na przeciwko niego. sama nawet nie wiem jak. Dobra mniejsza z tym. Jego ręka, która znajdowała się na moim nadgarstku przeniosła się na moją talię. Próbowałam uciec od jego cudnych źrenic. Ale nie mogłam, coś mnie zatrzymywało. Nasze wargi były dosłownie tylko kilka milimetrów oddalone od siebie. Poczułam ciepłe wargi na moich. Odwzajemniłam pocałunek, który stawał się bardziej namiętny. Nasze jeżyki zaczęły ze sobą współpracować. Ta chwila mogła trwać wiecznie. Jego ręce przeniosły się na moje pośladki. Podskoczyłam lekko oplatając nogi w okół jego talli. Przycisnął mnie do ściany nadal mnie namiętnie całując. W pewnym momencie usłyszałam dzwonek mojego telefonu. Zawiedziona musiałam odebrać.
-Muszę odebrać - Powiedziałam odrywając się od niego i podchodząc do dzwoniącego telefonu. To była moja mama.
- Halo ?
- Cześć córuś mam dla ciebie dobrą wiadomość.- Powiedziała do słuchawki, na jej słowa na mojej twarzy pojawił się wielki uśmiech. - No więc tak. Idz do mojej sypialni i zajrzyj do szafy. - Jak kazała tak zrobiłam. W szafie w ogóle nie było ubrań. - Cały dom dla ciebie córuś. Spotkajmy się dziś o 20 w moim i twojego taty domu. Adres podeśle Ci esemesem. - Powiedziała szczęśliwa
- Jejku mamo dziękuje Ci za taki prezent urodzinowy. A mam jeszcze jedno pytanie. Czy może ze mną przyjść jeszcze jedna osoba ? - Byłam bardzo szczęśliwa. Ale nie skreślałam Janka z mojego życia dlatego go też chciałam zabrać ze sobą.
- No dobrze ale się nie spóźnijcie ! - powiedziała lekko unosząc głos podkreślając ostatnie przez nią wypowiedziane słowo. Po czym się rozłączyła.
Zeszłam szybko na dół, gdzie nadal stał Janek opierając się o ścianę. - To na czym skończyliśmy ? - Zapytałam - Jeżeli chcesz to dokończyć, to musisz mnie najpierw znaleźć. Powiedzmy, że to taka zabawa w chowanego. - Puściłam do niego oczko - Masz odliczać od 30 w dół. Dobra ? - Zapytałam marszcząc czoło i przy tym uśmiechając się pod nosem.
- Dobra - Uśmiechnął się cwaniacko odwracając się do ściany. Słyszałam jak zaczął odliczać. A ja co Zaczęłam uciekać i szukać swojej kryjówki...
Hej miśki !!
Halooo
Halooo
Halooo
Chciałam was bardzo przeprosić za tak długą przerwę. Obiecywałam wam rozdział na 17 Maja ale się nie udało. To, że jestem w szóstej klasie musiałam się podciągać z ocen jeszcze mamy projekty różnego rodzaju itd. Za chwile idę pisać II część i prawdo podobnie pojaw się dziś, a jak nie dziś to jutro. Obiecuje. Nie będę się opierdzielała. Teraz zaczyna się brać za bloga. Jeszcze powrócę do tematu szkoły przeprowadzam się w wakacje do Warszawy. Więc jak ktoś by się chciał spotkać to chętnie tyko najpierw trzeba się trochę poznać. xDD
Dobra Papa ja lecę pisać drugą część
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz